Wygrywaj

piątek, 22 października 2010

Demony i Panna

piątek, 22 października 2010
Wracała do domu sama, było już po 22 i ulice w tym rejonie miasta były opuszczone, Stukot jej obcasów rozchodził się echem. Szła szybko. Nagle wydało jej się ze zobaczyła jakiś dziwny cień, rozejrzała się lecz nikogo nie było, przyspieszyła kroku. Nerwowo spoglądała na boki, czuła się jakby ktoś ją obserwował. Krzyknęła gdy pod jej nogi wypadł z bramy czarny kot. Złapała oddech i pochyliła się by go pogłaskać.
Tribulus - testosteron w tabletkach!
Poczuła ze ktoś łapie ją od tyłu, że jakaś dłoń obejmuje ja w pasie a druga przyciska plecy tak że nie mogła się wyprostować. Widziała przed sobą tylko kocie oczy, oczy które wpatrywały się w nią hipnotycznie. Była przerażona. Kot gdzieś odszedł, a napastnik nadal trzymał ja w mocnym uścisku . Czyjeś dłonie wcisnęły w jej usta szmatę i naciągnęły na głowę worek , te same dłonie złapały ja i została przerzucona przez umięśnione ramię. Szarpała się i wyrywała , chciała krzyczeć lecz nie mogła wydobyć głosu.


Miał ja na ramieniu. Trzymał za nogi pod jej kolanami, uderzała go pięściami po plecach, lecz nie czuł bólu. Uniósł rękę i przeczesał palcami jasne włosy po czym wsunął ją pod spódnice dziewczyny. Czul narastające podniecenie . Obok niego w ciszy szedł jego kompan, brat, przyjaciel… On tez uśmiechał się z zadowoleniem, jego kocie oczy jeszcze lśniły w blasku księżyca a czarne włosy zlewały się z czernią nieba.
Przesuną dłonią po jej udach, gdy palce natrafiły na brzeg bielizny, poczuł jak zaczęła się bardziej szarpać, zaśmiał się tylko i pociągnął majtki w dół. Zacisnął dłoń na jej pośladku . Byli już w opuszczonej dzielnicy, Stare budynki i fabryki, szedł wolno nie śpiesząc się .
Jego dłoń wcisnęła się miedzy jej pośladki, podniecało go jej przerażenie. Kciukiem zaczął uciskać miejsce gdzie miał zamiar się dostać, zaciskała pośladki ale to jeszcze bardziej działało na niego. Uderzył ja po pośladkach tak ze na chwile aż zamarła, słyszał jej głuchy jęk. Zadarł spódnice do góry, poślinił swój palec i bez żadnej delikatności wepchną go w nią. Czuł jaka była ciasna, czuł jak jej ciało napięło się z bólu, wiedział ze musiała płakać. Jego palec wbijał się w nią, głębiej i głębiej zaczął nim obracać, poruszać nim. Zaśmiał się, byli już prawie na miejscu, Poruszył dłonią szybciej, jego spodnie stały się bardzo napięte. Ta mała dziwka pozna dziś, co to smak rozkoszy – pomyślał
Palcem wciąż w jej odbycie wszedł do pomieszczenia, w którym niewiele było mebli, dwa materace na ziemi, jakaś kanapa, stolik i stół bilardowy. Przerzucił ją przez oparcie kanapy i klęknął za nią, związał jej ręce na plecach. Jego towarzysz ściągną jej z głowy worek, łapał ja za włosy i uniósł głowę.

-teraz możesz krzyczeć suko do woli -zaśmiał się cynicznie -jeśli dasz rade –dodał, po czym wyszarpnął z jej ust szmatę, zanim krzyknęła na dobre, wepchnął jej w usta swojego członka. Cięgle trzymając ja za włosy wpychał się w jej usta, które ona zaciskała. W jego dłoni pojawił się nóż, przystawił go jej go gardła.
- ssij dziwko, bo jak nie skończę z tobą.
Jej usta ustąpiły, wbił się w nie gwałtownie.
-lubisz zabawy z kotkami? Lubisz? Widzisz kotek tez się z tobą zabawi- w jego oczach błysnęła zieleń oczu kota, zaśmiał się w jakiś nieludzki sposób.

Blondyn, który był za nia rozciągnął jej pośladki, wbijał w nią kolejno każdy palec, potem po dwa, czuł jak jej skora nadrywa się. Gdy na jego palcach pojawiła się krew, oszalał prawie, oblizała palce. Pochylił się i przejechał językiem miedzy jej pośladkami, język miał długi i gruby, zakończony małym rozczepieniem. Nie był to ludzki język. Przytrzymał jej nogi by nie kopała. Językiem drgając wdarł się w nią. Czuł jak mięsnie zaciskają się broniąc dostępu. Widział jak jego kompan, rżnie ja w usta, jak ona się dusi, jak z jej ust cieknie ślina, widział jej zapłakane oczy. Zacisnął palce na jej pośladkach, język poruszał się w niej jak wąż. Coraz głębiej i głębiej … Cofnął język i z uśmiechem odpiął swoje spodnie, wziął członka w dłoń , uderzył po jej pośladkach, przetarł penisem miedzy nimi. Wycelował i wbił się w nią, jej ciałem wstrząsnęło . ……Jego towarzysz wyszedł z jej ust by dać jej złapać oddech i ponapawac się jej krzykiem, Krzyczała z bólu tak jak dawno nie słyszał.
Uderzał ja raz za razem otwartą dłonią patrząc z lubością jak skóra na pośladkach robi się czerwona. Wbijał się w nia coraz głębiej i coraz silniej. Brunet znów zaczął posuwać ja w usta, zaciskał jej nos by nie mogła oddychać a ona chcąc złapać powietrze ustami sprawiała mu jeszcze większa przyjemność. Wdzierał się w jej gardło, mocniej, głębiej, szybciej,

Z tyłu to samo, mimo oporu wszedł w nia do końca tak ze jego brzuch złączył się z jej pośladkami, wiedział ze cierpi, ale nie interesowało go to. To było podniecające, zaczął wbijać się z całej siły, agresywnie, rozerwał jej ubranie, by widzieć jej nagie plecy. Obaj wsuwali się w nia w jednym czasie tak ze dopychali ja do siebie nawzajem, jak by chcieli się spotkać gdzieś w środku.
Spojrzeli na siebie i zaśmiali się cynicznie, bawił ich jej strach i ból. Poruszali się z coraz większą siłą, z coraz większą mocą. Obaj czuli ze jeszcze chwila a wybuchną, ich ciała napięły się, Jeden wyrywał jej prawie włosy, drugi wbijał palce w jej pośladki , obaj zawyli nagle wyginając ciała w łuki , obaj doszli w tym samym czasie, sperma pociekła miedzy jej nogami oraz z ust, zmieszana ze śliną i krwia,..Ich mięsnie napinały się w rozkoszy, zastygli na kilka sekund. ……………


Po chwili otrząsnęli się, obaj spojrzeli na siebie i wydawało się ze bez słów potrafią się porozumieć, co zresztą było prawdą.
Ten z kocimi oczami, nożem rozciął więzy na jej rękach. Wiedział ze i tak nie będzie miała siły się zbyt bardzo bronić. Złapał ja w pasie i położył na stole bilardowym.
- teraz zagramy mała – powiedział do niej z cynicznym uśmiechem

Patrzyli jak ciężko oddycha, na jej przerażone oczy. Kociooki stanął miedzy jej nogami dłonią przesuną po jej udzie, czuł jak zadrżała, wyciągnął dłoń z nożem,ostrzem przejechał po jej policzku, oczy rozbłysły mu gdy na skórze pojawiła się krew. Pochylił się przygniatając ja swym ciężarem i językiem przesunął po ranie, Smak krwi obudził w nim silniejsze pożądanie. Wyprostował się, widział jak ona zamiera w panice, wiedział ze się zmieniał.
Wydawał się większy, rysy jego twarzy stały się bardziej dzikie, kanciaste. Był pociągający i straszny za razem. Skóra jego lśniła grafitowo. Chciała uciec, cofnąć się przed nim, lecz złapał ja za uda i przyciągnął do siebie, Krzyczała i wiła się jak by wstąpiły w nią nowe siły, jego uchwyt był jednak mocny. Jasnowłosy klęknął na stole przy jej głowie, unieruchomił jej dłonie.

Szarpała się z całych sił, co tylko jeszcze ich pobudzało. Ten, który trzymał jej nogi uniósł górną wargięw grymasie, błysnęły bielą zęby z ostro zakończonymi kłami po bokach
.
- proszę puśćcie mnie…. Błagam!!!!!! – zawołała dziewczyna.
- Nie dziwko, teraz dopiero zabawa się zaczyna. Tamto to było preludium

Klęczący nad jej głową chwycił ja za szyje i odchylił głowę w tył, zaczął uderzać ja swoim członkiem po policzkach, wodzić nim po jej powiekach, otworzyła usta do krzyku a wtedy wepchnął jej go do ust, do końca, Dłonią trzymaną na jej gardle poczuł jak dotarł do jej przełyku, obserwował jak się wyrywa, jak jej oczy się szeroko otwierają, jak walczy o każdy łyk powietrza, wysuwał się i wsuwał nieprzerwanie.
Kocio-oki chwile przyglądał się kompanowi trzymając ja za uda, jego członek ogromny i twardy jak kamień ocierał się o jej najczulsze miejsce, ona wiła się jak oszalała, Czuła ból tak wielki jak nigdy do tej pory, przerażało ją jednak to że czuła tez wielkie podniecenie, jakie nigdy jeszcze nie zawładnęło jej ciałem. Wydawało jej się jak by serce biło nie w piersiach, lecz tam, miedzy udami gdzie czuła jego męskość. Jęknęła, gdy uniósł jej nogi w górę i jedną dłonią złapał obie w kostkach, jego język przesuwał się po jej łydkach, druga dłoń pocierała ja miedzy pośladkami, Choć nie chciała wypływały z niej jej soki dające znać ze jest podniecona. Bała się, dusiła walczyła o powietrze, lecz jednocześnie pragnęłaby się w nia wdarł i wypełnił ja, doprowadził do spełnienia.
I nagle poczuła nieopisany ból, wszedł się w nią nie zważając na opór, jaki się pojawił. Fakt że była dziewicą, krew, która pojawiła się przy pierwszych pchnięciach zapaliła kolejny błysk w jego oczach, Wycofał się i pochylił głowę, jego język zlizywał jej soki i te delikatna krew dziewiczą. Drażnił ja językiem by po chwili znów nabić ja na siebie. Dał znak kumplowi by wyszedł z jej ust, chciał słyszeć jej krzyk, jęki, gdy nadziewał ja na siebie raz za razem, Cięgle trzymał jej nogi przesuwał po nich językiem ssał skórę łydek, jego biodra pracowały coraz szybciej i agresywniej, jej krzyk stał się już jedna ciągłością, jego kompan, klęczał na jej dłoniach a sam uciskał jej piersi, szczypał sutki, uderzała w nie. On sam czuł jak by wszystko z jego ciała zebrało się w jednym miejscu, jak wzdłuż kręgosłupa przechodzi go jakby prąd, biodra mu oszalały, wbijał się szybko, gwałtownie, było mu obojętne, co się z nia stanie, mogła nawet umrzeć. W szale rozchylił usta i z zimnym krzykiem zaczął kąsać ja po nogach wbijał kły raz za razem, patrzył jak po jej łydkach spływa krew, spijał ja, zlizywał i kąsał następne miejsca. Szarpnął jej nogi na boki, nie wychodząc z niej pochylił się tylko i złapali ja za biodra, ten drugi puścił ja, a wtedy on przyciągnął ja do siebie, Blondyn jak by tylko na to czekając wsunął się za nia i usiadł na stole, czarnowłosy który ja trzymał uniósł ja bardziej i pomógł towarzyszowi nakierować by tamten mógł się w nia wedrzeć od tyłu.

Nie miała siły już krzyczeć, czuła jak cos w niej chyba pęka, siedziała na kolanach jednego, który wbity był miedzy jej pośladki, dłońmi ściskał jej piersi i lizał jej kark, Kocio-oki był przed nia, rozsunąwszy jej nogi do oporu wdzierał się w jej ciało od przodu, czuła jak członki obu ocierają się w jej wnętrzu o siebie, obaj dyszeli coraz mocniej, ich sapanie jak sapanie dzikich zwierząt.

Kły które wbiły się w jej kark nie były już w stanie sprawić jej większego bólu. Gdy po chwili ten z przodu tez przyłożył usta do jej szyi i kolejne ugryzienie pozbawiało jej krwi nawet nie jęknęła. Krew spływała do ich ust, gardeł, obaj zaciskali szczeki coraz silniej rozrywając jej skórę. Tak jak zęby szyje, tak ich ostre i twarde paznokcie raniły resztę jej ciała. Była coraz słabsza, od bólu, cierpienia i coraz większej utraty krwi. Zaczynała tracić świadomość, gdy dotarło do niej ze za chwile oni obaj osiągną apogeum….
Oderwali od niej usta, ich ruchy były pozbawione wszelkich kontroli. Ich ciała pokrywał pot. Ona zaczęła pierwsza przeżywać to, do czego oni zmierzali, skurcze mięśni raz po raz dawały znać o orgaznie, rozkosz pomieszana z bólem. Mężczyźni zamarli na chwile wbici w niej, sperma tryskała w nią raz za razem, kolejne porcje. Jej i ich soki zmieszane z jej krwią wypływały z niej. Mięśnie zdawało się ze nigdy się nie rozkurcza, ich krzyki jak wycia dzikich zwierząt. Brunet głowę miał odchylona do tyłu wyjąc jak wilk do księżyca. Nagle z jego twarzą zaczęło się dziać cos dziwnego, stała się jak by z mgły, rozmyta, dziewczynie wydawało się ze to jej świadomość płata jej już figle, lecz gdy pochylił głowę i zobaczyła wyraz jego twarzy, czerwone, wściekłe oczy, sadystyczny grymas na ustach, wiedziała ze stanie się cos strasznego, ich spojrzenie spotkało się i wtedy on otwierając usta krzykną, głośno nieprzerwanie długo i pochylił się w jej stronę, jednak nie zderzył się z nia, jego głowa przeniknęła jej, jakby był duchem, jego krzyk wdarł się nie tylko do uszu, ale i dokładnie do mózgu, każda komórka, każdy milimetr wypełniony był jego dzikim wrzaskiem. Myślała ze oszaleje, serce zdawało walić jak oszalałe, coraz szybciej i mocniej, krew zdawała się je rozsadzać. Nagle przestało bić, wszystko zamarło. Tylko ten wrzask wypełniający jej całe ciało, dotykający od wewnątrz każdego mięśnia, każdej komórki, każdej kropli krwi. Ona była tym krzykiem, ostatnia świadomą myślą jak się pojawiła był „ gwałt umysłu” potem nie było już nic, gdy zamilkł w końcu i cofną głowę, która stała się na powrót normalna ona patrzyła szeroko otwartymi oczami, lecz nic nie widziała, nic już nie czuła, nic nie słyszała. Nie było niej, zwisała miedzy nimi jak kukła.
nexus vibro

- masz ochotę na świeże serce ? – kocio-oki spytał towarzysza z zimnym uśmiechem…..

0 komentarze

Zuzanna w pociągu

Senstra
Wracała do domu. W głowie przyjmowała zakłady o ile będzie dzisiaj opóźniony pociąg z Bielska do Warszawy Wschodniej. Dworzec w Katowicach nie był i nie jest zachwycający. Na szczęście świeciło słońce i było całkiem przyjemnie.
Wreszcie podjechał pociąg, opóźniony „tylko” 20 minut. Wiedziała miej więcej gdzie zatrzyma się jej wagon. Bez problemów znalazła przedział. Sześć miejsc, 4 facetów, dwie kobiety, w tym ona. Miejsca przy oknie zajęła jakaś para w podróży służbowej, bardzo zajęci dyskusją o niczym. On dużo starszy, ona młodziutka, szczebiocząca. Środkowe miejsca zajęło dwóch facetów w mocno średnim wieku, drzemali całą podróż.
Naprzeciwko niej siedział młody chłopak, student. Jeżdżąc pociągiem nie starała się wyglądać prowokująco. Tym razem też miała na sobie dżinsy i zwykły sweterek, otuliła się polarem. Ciemne, długie włosy, upięte w kucyk nisko na karku Żadnych szpilek, zbędnego makijażu – buty na niewysokim obcasie, błyszczyk i tusz do rzęs. Tylko perfumy. Tylko świadomość jaką założyła bieliznę lekko łechtała jej próżność.
Jak zwykle starała się odciąć od innych podróżnych i zatopić się w myślach. Niestety tym razem nie udało jej się to do końca. Brak gazety, książki czy innego zajęcia spowodowały, że zaczęła przyglądać się chłopakowi który siedział przed nią. Był kilka lat młodszy, wyższy, raczej szczupły i miał wyjątkowo „całuśne” usta. Niczego nie planowała, pierwsze zetknięcie ich nóg było zupełnie przypadkowe. Spojrzała na niego przepraszająco, nic się nie stało. Nudziła się, rozpoczęła niewinną grę...
Oblizała usta, bawiła się włosami, zakładała nogę na nogę delikatnie ocierając się o niego. Prowokacja była tak delikatna, że nikt z towarzyszy podróży nic nie zauważył. On tak.
Podjął grę.
Patrzyli na siebie, pochylali się w swoją stronę, niby niechcący dotykali. Przeciągnęła się wypinając piersi, brodawki wyraźnie zaznaczyły się pod sweterkiem. Wstała, niby przypadkiem oparła się o niego. Poczuł zapach jej ciała wymieszany z perfumami. Delikatnie pociągnął ją za spodnie. Popatrzyli na siebie.
Wyszła na korytarz, po chwili wyszedł za nią. Spojrzała na niego i położyła palec na ustach, a następnie oblizała go językiem. Był od niej wyższy. Stanęła na palcach, chwyciła jego brodę i przyciągnęła do siebie. Pocałunek był gorący i namiętny. Usta chłopaka były fantastyczne, język wiedział co robić w ustach kobiety.
Wrócili do przedziału, usiedli i kontynuowali grę.
Pociąg dojechał do Warszawy. Nie wiedział co będzie dalej. Stanął za nią w korytarzu. Wyszli razem na peron. Podała mu swoją walizkę, wyciągnęła telefon i zamówiła taksówkę. Czekając czuli narastające podniecenie, całowali się. Żadne nie powiedziało słowa.
W taksówce podała ulicę, siedzieli na tylnym siedzeniu pieszcząc się i całując. Chłopak odkrył, że pod niewinnym sweterkiem kryją się krągłe piersi ze sterczącymi brodawkami. Taksówkarz uśmiechał się do swoich myśli.
Mieszkała na strzeżonym osiedlu jakich wiele w Warszawie. Chłopak nie do końca zdawał sobie sprawę gdzie jest, ale w tej chwili nie było to dla niego ważne.
Nawet się nie starał zapamiętać piętra i mieszkania. Ta kobieta była czarownicą, omotała jego zmysły i tylko podsycała pragnienie.
Drzwi mieszkania zatrzasnęły się z hukiem. Wreszcie mógł przejąć inicjatywę. Oparł ją o nie zaczął rozbierać. Kiedy zdjął sweterek zobaczył jej piersi otulone zupełnie przeźroczystym materiałem stanika, były duże z wyraźnie zaznaczonymi brodawkami. Pobudzone pieszczotą sterczały zadziornie. Po chwili jej spodnie leżały na podłodze, mała ubrane czarne pończochy wykończone szeroką koronką i przeźroczyste stringi. Była zupełnie wygolona, a z jej cipki sączyły się soki. Materiał majteczek był zupełnie mokry. Odsunął pasek materiału i zagłębił w niej palec, przyjęła go wilgotna i gorąca. Ich oddechy były szybkie i zachłanne.
Uwolniła się i pociągnęła go do sypialni. Zapaliła przytłumione światło, zaczęła go rozbierać.
Pościel na łóżku była karminowo czerwona, w powietrzu rozchodził się zapach ich ciał i jej perfum. Bez pośpiechu wyciągnęła jego penisa. Był bliski eksplozji. Uśmiechnęła się, jego wielkość wyraźnie ją usatysfakcjonowała. Zagłębiła go w ustach, bawiła się językiem, ssała, palcem pieściła go wokół odbytu. Nie mógł się powstrzymać, eksplodował w jej usta, krzyczał z rozkoszy. Oblizała usta, jeszcze kilkakrotnie pocałowała główkę penisa.
Dopiero teraz mógł się jej przyjrzeć. Była trochę starsza od niego, piękna, kształtna, miała długie, falujące ciemnoczerwone włosy, skóra wypielęgnowana i gładka.
Poderwał się i przewrócił ją na plecy, zerwał jej bieliznę, została tylko w pończochach. Rozchylił jej nogi, jej cipka błyszczała od soków, płatki były rozchylone, wnętrze pulsowało czerwienią, szybko oddychała. Dotknął językiem jej łechtaczki, rozkoszny guziczek zareagował, krzyknęła z rozkoszy. Zagłębił w niej język, tańczył nim po jej cipce. Wiła się jęcząc. Znowu był gotowy. Oparł sobie jej nogi na ramionach i wszedł w nią jednym brutalnym pchnięciem. Tego chciała, poczuć w sobie jego dużego kutasa, nie spodziewała się, że aż tak. Pochylił się i przytrzymał jej ręce. Miała wrażenie, że to trwa wiecznie, każde pchnięcie odczuwała prawie boleśnie i ogromnie rozkosznie. Nie mogła tego powstrzymać, orgazm ogarnął ją całą, wstrząsnął i trwał ...
Chłopak zwolnił widząc jej spazmy, uśmiechnął się kiedy otwarła oczy i przyspieszył ponownie. Tym razem doszli razem. Puścił jej ręce, wbiła paznokcie w jego plecy. Płakała. Wtulili się w siebie, uspokajali oddech.
Zostań we mnie – szepnęła
Z jej gorącej cipeczki wypływała jego sperma i jej soki.
Leżąc w pościeli dotykali się bez słowa.
Po chwili odpoczynku uwolniła się z jego ramion, wstała, ubrała się w szlafrok. Nachyliła się i pocałowała go.
Yohimbe - afrykańskie pobudzenie
Mam ochotę coś przekąsić, zapraszam do kuchni -
Wstał i poszedł za nią, w kuchni objął ją od tyłu i pocałował w kark, zadrżała.
Wyciągnęła sery, bagietkę i czerwone wino. Pokazała szafkę gdzie stały kieliszki.
Kolacja była kolejną erotyczną grą, dotykali się stopami pod stołem, ona oblizywała jego palce, całowali się, usiadła mu na kolanach. Zanurzył w niej palce, jęknęła, odchyliła głowę do tyłu.
Językiem pieściła jego uszy. Zębami chwytała wargi. Podniecała go miarowo.
Nie mógł dłużej wytrzymać rosnącego napięcia. Zeszła z jego kolan, zrzuciła szlafrok, oparła się o stół odgarniając rzeczy, które na nim stały.
Zerżnij mnie w tyłeczek, pragnę tego -
Nie czekał. Jeszcze żadna kobieta mu na to nie pozwoliła, a to seks analny zawsze był jego fantazją.
Bądź delikatny, jeszcze nigdy tego nie robiłam -
Zanurzył palce w jej cipeczce, była pełna soków. Zaczął delikatnie pieścić jej ciasną dziurkę, odchyliła się do tyłu, zarzuciła włosy na plecy. Jęczała cichutko.
Po chwili poczuła, że na jej pupcię napiera coś większego niż palce. Odetchnęła głęboko starając się rozluźnić.
Zawsze chciała tego spróbować, ale bała się. Jeszcze nigdy nie była tak podniecona, to ją sprowokowało.
Pierwsze pchniecie, lekki ból, przerwał, pchnął drugi raz.
Nie przerywaj nawet jak będę krzyczeć – jęknęła
Pchnął mocniej, do końca.
Wygięła się mocniej do tyłu, poczuła ból wymieszany z przyjemnością.
Mocniej – krzyknęła
Jeszcze nigdy czegoś takiego nie czuł. Była obłędnie ciasna i tak mocno tego chciała. Dłonią sięgnęła między nogi, zaczęła się pieścić.
Chciała tego, kolejnych mocnych pchnięć w jej tyłeczek. Trzymał ją mocno za biodra i posuwał jej dupkę. Krzyczała z rozkoszy. Spazmy orgazmu wstrząsały jej ciałem. Po chwili to samo spotkało jego. Opadł na jej plecy z trudem łapiąc oddech.
Osunęli się na podłogę. Wtuleni w siebie, uśmiechnęła się, oboje zaczęli chichotać.
Nawet nie wiem jak masz na imię – powiedziała śmiejąc się – a już mnie miałeś na wszystkie sposoby
Mateusz, a ty? -
Zuzanna -

0 komentarze

Wspomnienia z wycieczki.

penilarge

W końcu dotarliśmy. Ja i mój ukochany wylądowaliśmy na tej podobno rajskiej wyspie. Podróż była męcząca. Nie pragnę chyba niczego bardziej, niż wtulić głowę w poduszkę i usnąć w ramionach Adama.
Zmęczenie ponad 24 godzinną podróżą dawało znać o sobie. Postanowiliśmy jednak obejrzeć tak długo wybierany przez nas apartament. Wyglądał cudownie. A największe wrażenie robiło na mnie te przeogromne jacuzzi oraz pięknie oświetlony prywatny basenik z mieniącą się kolorami bursztynu wodą. W mej głowie rodził się diabelski pomysł, ale teraz pchnęłam Adama na ogromne łóżko z baldachimem.
- chodźmy spać, będziemy tu ponad 3 tygodnie. Zdążymy jeszcze wszystko obejrzeć.

Adam nie protestował. Szybko rozebrał się wziął zimny, ale jakże odprężający prysznic. Po powrocie z łazienki zastał mnie śpiącą jak dziecko. Wtulił się we mnie mocno i pocałował delikatnie w czółko.
- Dobranoc – powiedział – przykrywając nas jednocześnie lejącym się atłasowym prześcieradłem.

Gorące indonezyjskie słońce zaglądało przez duże okno muskając mą twarz swymi jasnymi promieniami. Jak dobrze obudzić się na drugim końcu świata i wiedzieć, że następne trzy tygodnie będą moimi wymarzonymi chwilami.

Wstałam ostrożnie starając się nie obudzić Adama.
Zrobię mu niespodziankę pomyślałam. Niech sobie jeszcze pośpi. Adam tak bardzo boi się latać, że nie mógł zmrużyć oka w trakcie podróży. Nawet kilka szklaneczek whisky nic temu nie zaradziło.
Swe pierwsze kroki tego pięknego poranka skierowałam do łazienki. Wzięłam długi orzeźwiający prysznic. Krople ciepłej wody spływające po mym pięknym ciele i ten zapach olejków wprawiły mnie w nastrój delikatnego podniecenia. W mej głowie zrodził się plan, który postanowiłam natychmiast wcielić w życie. Zamówiłam śniadanie do pokoju i poszłam poszperać w bagażu. Do realizacji mego planu potrzebowałam kilka rzeczy tak skrupulatnie pakowanych przeze mnie jeszcze w Polsce.
W międzyczasie kelner przytoczył wózek z zamówionymi przeze mnie specjałami. Przebrałam się, ustawiłam śniadanko na zewnątrz, tuż przy ogrodzonym żywopłotem, naszym prywatnym basenie. Czekałam na Adama wystawiając twarz do gorących promieni słońca.
Po kilkunastu minutach jego muskularna sylwetka wynurzyła się z sypialni.
- Pięknie wyglądasz – westchnął.
Był w samych tylko bokserkach. Natychmiast zauważyłam, że jego męskość zaczyna odznaczać się na nich coraz większym rozmiarem. Rósł jak pączek na mocno rozgrzanym oleju.
- Kochanie – sam Twój widok podnieca mnie niesamowicie.
A trzeba przyznać, że miało go co podniecać, siedziałam w pięknie dopasowanym gorsecie. Moje duże piersi, podkreślone opinającym go materiałem mało nie wyskoczyły. Na nogach miałam białe wzorzyste pończochy dopięto do okalającego me biodra pończoszanego pasa.
A całości dopełniały stringi, w niedyskretny sposób odkrywające me jędrne pośladki. Widziałam, że jego męskość urosła do takich rozmiarów, że niewiele brakowało, by jego penis opuścił obcisłe bokserki.

Podeszłam do niego kręcąc zalotnie biodrami
- Na stole stoi szampan i świeże truskawki. Zasłużyłeś na takie śniadanie mój dzielny misiu.
Chwyciłam go delikatnie za penisa i delikatnie masując zsunęłam z niego ostatnią część garderoby jaką jeszcze miał na sobie.
Poczułam, że moja erotyczna gra działa na mnie wielce podniecająco. Fale ciepła delikatnie rozlewały się po mym ciele, kumulując się wokół krocza, gdzie niczym poranna rosa zbierały się krople miłości.
Adam, choć troszkę zaskoczony przytulił mnie swymi silnymi rękoma i delikatnie uwolnił me piersi z gorsetowego uścisku. Wyskoczyły niczym dwa uwolnione przez dziecko baloniki, wystawiając do promieni słońca mocno powiększone sutki. Chwycił mnie taką wpoły obnażoną i delikatnie acz stanowczo przeniósł na stojący przy brzegu basenu leżak.
- Zamknij oczy – powiedział.
Po chwili poczułam jak wkłada w me usta umoczoną w szampanie słodziutką truskawkę.
- Schrupię tę słodycz wraz z twymi pięknymi ustami.
Zaczęliśmy całować się namiętnie. Czułam że jego penis ociera się o moje uda. Moja cipka robiła się coraz bardziej wilgotna.
- Weź mnie – szepnęłam – tu i teraz – chcę poczuć cię w środku tak bardzo.
- Chwileczkę kochanie
Orgasm Control tabletki
Zerwał ze mnie stringi stanowczym ruchem ręki, a jego głowa powędrowała między me uda. Jego język zaczął muskać delikatnie mą łechtaczkę, a ja czułam że robi mi się coraz cieplej. Był bardzo delikatny. Kropelki rozkoszy zmieniły się strumyk miłości. Byłam tak bardzo podniecona jak nigdy dotąd. Jego język wibrował coraz szybciej i szybciej, a paluszki delikatnie masowały kwiat mych warg. Jeden z nich powędrował do środka i delikatnie mnie tam masował. Moje biodra zaczęły tańczyć rytm miłości. Okrężnymi ruchami zmuszając paluszek do głębszego wniknięcia. Nie mogłam być dłużna tym czułościom. Powoli przysunęłam głowę do jego wciąż sterczącego penisa i delikatnie musnęłam językiem jego czubek. Zareagował natychmiast. Delikatny dreszcz przeszedł przez jego ciało. Spodobało mu się. Powolutku wsuwałam go coraz głębiej w swe usta. Choć jest olbrzymi wsuwałam go bardzo głęboko. Odwzajemnił się ssąc mą łechtaczkę. Bardzo to lubię, gdy jestem mocno podniecona.
- wejdź we mnie teraz – rozkazałam – chcę Cię już teraz.
Zmieniliśmy pozycję. Wystawiłam swój piękny tyłek w jego kierunku opierając głowę i ramiona na leżaku. Delikatnie wsunął się w mą cipkę i kochał mnie powoli, masując jednocześnie me piersi. Czułam że fale gorąca przepływają przez me ciało coraz częściej i gwałtowniej. Serce przyspieszało swą pracę, a oddech stawał się bardzo szybki. Nie chciałam jeszcze orgazmu. Tak dobrze mi było z nim w środku. Jego ruchy stawały się coraz szybsze czułam że moja cipka otacza go coraz ściślej.
- Kochanie połóż się na leżaku – zażądałam stanowczo.
Usiadłam na nim niczym jeździec miłości, kręcąc biodrami nadziewałam się coraz głębiej na jego męskość. Czułam jak jego jajka obijają się o mą pupę. Zaczął całować me piersi, które bujały się rytmicznie tuż przed jego twarzą. Całował je namiętnie zajmując się obydwoma dokładnie. Jednocześnie jego ręka masowała mój pośladek. Trwaliśmy w tej jeździeckiej pozycji bardzo długi czas. Czułam, że za chwilę eksploduję. Me serce dudniło niczym młot, oczy zrobiły się szkliste, a rumieniec wystąpił na mym dekolcie. Zbliżałam się szybkimi krokami do tego wspaniałego uczucia i nagle eksplodowałam. Na zewnątrz eksplozja objawiła się cichym westchnieniem, a wewnątrz cipka zaczęła pulsować jeszcze mocniej ściskając penisa. Adam jęknął prawie w tym samym momencie. Poczułam jak fale ciepłej rozkoszy zalewają me wnętrze. Miał potężny wytrysk. Jeszcze przez dłuższą chwilę czułam jak delikatne drgawki targają jego ciałem.
- Miau – usłyszałam
- Miau – kochanie.

Przez te trzy tygodnie miauczenie to słyszeliśmy oboje jeszcze wiele razy.
Ale o tym w następnych częściach mych wspomnień.

Teraz to już KUP!

0 komentarze

czwartek, 17 czerwca 2010

Penilarge – opinie i działanie

czwartek, 17 czerwca 2010

Najchętniej kupowany produkt na powiększenie penisa!


Czy rozmiar ma znaczenie?

Rozmiar penisa ma znaczenie nie tylko dla mężczyzn ale i dla kobiet. Prawdziwy mężczyzna odczuwa pełną satysfakcję, gdy ma świadomość, że jego partnerka w pełni przeżywa swoje orgazmy. Większy penis podczas stymulacji pochwy sprawi kobiecie większą przyjemność. Bardziej masywny penis (do 15 cm w obwodzie!) powiększony nawet o 8 cm, pozwoli Ci poczuć wszystkie komórki Twojego ciała, nawet te, które pozostawały w uśpieniu gdy był mniejszy. Powiększając jego obwód i długość możesz być pewien, że zaspokoisz głód swojej partnerki w sposób jaki niewielu mężczyzn może urzeczywistnić.

Powiększ go w naturalny sposób!

Do niedawna wydawało się, że nie ma skutecznego sposobu na powiększenie penisa. Mężczyźni, którzy nie byli zadowoleni z wielkości swoich członków musieli się z tym pogodzić, co często prowadziło do niepotrzebnych frustracji. A sposób jest bardzo prosty, w pełni naturalny i przynoszący efekty w krótkim czasie. Penilarge to skuteczny preparat oparty na naturalnych składnikach ziół, który powiększa Twojego członka do rozmiaru, na który zasługujesz.

Penilarge wspomaga układ krwionośny i dopływ krwi do członka. Penis to organ, który składa się z naczyń krwionośnych, rozszerzających się pod wpływem napływu krwi. Te w efekcie powiększają objętość i wzmacniają twardość penisa we wzwodzie. Już po trzech miesiącach poczujesz prawdziwą siłę swojej potencji.

Penilarge cena

Już teraz masz okazję zakupic penilarge po bardzo atrakcyjnej cenie, bezpieczne i dyskretne zakupy po rozsądnej cenie sprawdź sam.

Penilarge opinie

Produkt jest tak popularny że opinie o penilarge można znaleźc wszędzie ja wszystkich chetnych do poczytania opini zapraszm na stronę sklepową produktu gdzie mozna znaleźc wiele opini o penilarge – kliknij i zobacz


0 komentarze

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Lody lody lody

poniedziałek, 7 czerwca 2010
Cześć wszystkim!
Mam na imię Iza i mieszkam w Gdańsku. Nie jestem typową dziewczyną. Mam dopiero 23 lata, ale posmakowałam już wiele odmian seksu, jeśli wiecie co mam na myśli. Czy jest w tym coś złego? Myślę, że nie. Nie robię nic, na co nie mam ochoty, ani kiedy nie mam ochoty. Urodziłam się z wyższą potrzebą na seks niż inne dziewczyny. Czytając moje opowiastki nie traktujcie mnie zbyt surowo. Gdy faceci korzystają z życia, nie widzicie w tym nic złego. Choć lubię, gdy podczas seksu mężczyzna zwraca się do mnie ostro a nawet, gdy wymsknie mu się od czasu do czasu „dziwka”, to na pewno nią nie jestem!

Na temat swojego pierwszego opowiadania wzięłam jeden z najbardziej dla facetów podniecających tematów – seks oralny. Jesteście ciekawi moich przygód oralnych? Chcecie wiedzieć, jak robię „lodzika”? No to zaczynamy!
penilarge

Pomiędzy piętnastym a szesnastym rokiem życia nie widziałam świata poza moim chłopakiem – Marcinem. Chodziliśmy ze sobą już od prawie roku. Początkowo był tylko kolegą z równoległej klasy, lecz z czasem zaczęłam czuć do niego coś więcej. Mniej więcej w tym samym czasie, moja bliska przyjaciółka przeżyła swój pierwszy stosunek. Niezbyt udany, prawdę mówiąc. Polecam wszystkim dziewczynom poczekać na ten wyjątkowy raz, niż poddawać się namowom i decydować się na to przed dojrzałością, psychiczną przede wszystkim. Presja jednak została wywarta i w pewien sposób czułam, że jestem coś winna mojemu ukochanemu. Piętnastolatki mają problemy z głową. Na szczęście, nie miałam jeszcze ochoty na pełen stosunek. Wybrałam odpowiedni dzień, kiedy w domku udało się być przez godzinkę, dwie samemu. Pamiętam minę Marcina, gdy otworzyłam mu drzwi. Postanowiłam bowiem zrobić mu ogromną niespodziankę. Byłam w pełnym makijażu, bardzo ostrym, choć o ile pamiętam, nie miałam jeszcze dobrej wprawy w dziedzinie make-upu. Do dziś zastanawiam się, czy nie wyglądał zbyt tragicznie. Najważniejsze, że podobał się Marcinowi. Do tego ubrałam czarne kabaretki z dużymi oczkami, czarny stanik oraz stringi. Były to pierwsze stringi, jakie kupiłam w życiu! Dziewicza wizyta w Triumphie była niezapomniana. Czułam się okropnie. Jakimś dziwnym trafem, było tam więcej facetów niż kobiet! Wyobraźcie sobie, jak musi się czuć piętnastka otoczona przez mężczyzn, wybierająca stringi! W każdym razie, Marcin był wniebowzięty. Rozciągałam to popołudnie do maksimum. Oglądaliśmy film a raczej staraliśmy się i popijaliśmy wodę. Kazałam mu się nie ruszać i całą inicjatywę przejęłam na swoją stronę. Całowałam go po szyi, lizałam po uszku i gryzłam małżowinę uszną. Po pół godziny zaczęłam go dotykać po spodniach. Co chwilę wyrywał się, chcąc mnie całować i przejść do rzeczy. Byłam jednak nieugięta. Przycisnęłam go do łóżka i rozebrałam. Pierwszy raz zobaczyłam penisa. Ściągając slipki byłam strasznie podniecona ale jeszcze bardziej zaciekawiona. Jego sprzęt stał na baczność. Myślę, że miał około 13-14cm. Wybaczcie mi, że nie zaspokoję Waszej ciekawości w 100%, ale nie mierzyłam go a i moja pamięć dziś nie może dokładnie go odtworzyć. Pamiętam jednak, że był cały owłosiony. Wówczas mi to nie przeszkadzało. Dziś jednak preferuję w pełni ogolonych w miejscach intymnych, albo chociaż elegancko przystrzyżonych. Choć jeśli mężczyzna bardzo mnie pociąga, nie przeszkadza mi nawet najbardziej bujne owłosienie. Początkowo nie widziałam, jak się do niego zabrać. Wzięłam go w rękę i zaczęłam delikatnie poruszać. Zsuwałam skórkę z jego główki, po czym stopniowo zakrywałam ją ponownie. Za drugim albo trzecim razem, nachyliłam się i odsłonięty czubek kutaska objęłam czerwonymi od szminki wargami. Marcin ruszył biodrami i wsunął mi połowę penisa w usta. Odchyliłam głowę, ale nie wypuszczałam go z ust. Zaczęłam bawić się jego jajeczkami, jednocześnie drugą ręką powoli masturbowałam go w części, która nie mieściła mi się w ustach. Ponownie ruszył biodrami wpychając mi go jeszcze głębiej. Zacisnęłam mocniej usta i przyśpieszyłam ruchy ręką. Wbił się kolejnym ruchem jeszcze głębiej, gdy nagle poczułam na wargach mocne pulsowanie. Myślałam, że to tylko podniecenie. Dopiero, gdy pierwsza salwa jego słonej spermy trafiła prosto do mojego gardła, zrozumiałam, że to już koniec. Odskoczyłam od niego przerażona i zniesmaczona nasieniem. Drugi strzał trafił mi na piersi i brzuch. Gdy puściłam członek, Marcin złapał go i zaczął go ściskać, kierując kolejną spermę na pościel i dywan. Nie wiedziałam wtedy nic o wytrzymałości płci męskiej. Mój pierwszy lodzik nie trwał dłużej niż 3 minuty. Myślicie, że to krótko? Nieprawda! Przez następne lata przekonałam się, że niektórzy z Was, męskich czytelników, potrafią skończyć, gdy tylko poczują ciepło mojej dłoni na członku. Smak spermy Marcina skutecznie jednak zniechęcił mnie do oralnych pieszczot, przynajmniej na jakiś czas. Pamiętam też, że spędziłam cały wieczór w łazience, aby skutecznie domyć swoje ciało z zapachu jego nasienia. Dwa miesiące od tego zdarzenia, Marcin regularnie zaczął mnie zaspakajać swoim języczkiem, a trzy miesiące później, przemogłam się by po raz kolejny wziąć jego kutaska do ust. Zawarliśmy wtedy umowę, że gdy będzie dochodził da mi znać i wyjmie go z ust. Pozwalałam mu wtedy kończyć na moje usta czy policzki. Za czwartym czy piątym razem, zaczął się spuszczać mi na piersi czy brzuszek. Nie przeszkadzało mi to zbytnio, więc nie stawiałam oporów. Zabroniłam mu tylko spuszczać mi się we i na włosy, gdy po jednym z takich incydentów szorowałam głowę w nieskończoność niemogąc się pozbyć spermy. Wydawało mi się zabawne, gdy wyjął mi go z ust i okręcił go moimi włosami. Sperma zmieszała się jednak chyba z każdym moim włosem i jeszcze tydzień po takim finiszu czułam jej zapach na włosach. Marcin pocieszał mnie, że absolutnie nic nie czuć, ale co innego miał mówić?
Yohimbe - afrykańskie pobudzenie

Zastanawiacie się pewnie, kiedy przemogłam się do smaku spermy? Z Marcinem byłam jeszcze przez rok. Ani raz nie połknęłam ani nawet nie pozwoliłam mu skończyć w mojej buzi. Przeżyliśmy za to nasz pierwszy raz w pozycji klasycznej. Później drugi w pozycji klasycznej, i trzeci ... a później mnie zostawił. W ramach zemsty rozpowiadałam wszystkim, że jego penis nie ma nawet 10cm. Było to oczywistym kłamstwem, ale zepsuło mu życie na wystarczająco długo. Miałam blisko siedemnaście lat, gdy ponownie poczułam smak spermy. Do tego czasu przeżyłam dwie krótkie przygody oralne z kolegami ze szkoły, ale nie było to nic godnego uwagi. Ciekawa historia zaczęła się, gdy odwiedziny do mojej mamy przyszła znajoma wraz z mężem. Zdaję sobie sprawę, że brzmi to jak sytuacja ze średniego opowiadania erotycznego. Wydarzyło się jednak i nawet teraz mam nadzieję, że żona Marka (moja pierwsza połknięta sperma) nie czyta tego opowiadania. Mama z koleżanką poszły na chwilę na piętro naszego szeregowca. W tej chwili nie mogę sobie przypomnieć, czego właściwie szukały, ale miało to chyba coś wspólnego z rozliczeniem rocznym. Mama bowiem wypełniała wszystkim znajomym pity, za co zbierała zewsząd setki pochwał. Marek tymczasem, który „robił tylko za taksówkarza”, czyli woził żonę z punktu A do punktu B (jak się śmiał, co utkwiło mi w pamięci - „do B przez punkty C,D i E; gdzie C,D i E to galerie handlowe”). Był uroczym mężczyzną, bardzo dojrzałym i zabawnym. Niemal od razu mnie zauroczył. Moja chciwa natura dała o sobie znać po raz kolejny. Zaczęłam się do niego kokosić i flirtować. Przeszukiwanie pokoju na piętrze zajmowało mojej mamie i żonie Marka coraz więcej czasu, co sprzyjało jego rosnącemu podnieceniu. Wiedział a przynajmniej tak mi się wydaje, że mam ochotę na niego, że to nie tylko zabawa nastolatki. Pocałował mnie nagle w szyję, co rozpaliło mnie do czerwoności. Zaczęłam się z nim wręcz ślinić. Zaciągnął mnie do korytarza, skąd doskonale słychać byłoby kroki na schodach i zaczął ściągać spodnie. Może powinnam przestać, zrozumieć, że nie powinnam się tak zachować. Tyle, że także miałam na to straszną ochotę. Zanurzył penisa w moich ustach. Poczułam niemiły odór, jakby zaschniętej spermy. Może kochał się rano z żoną. Może czułam smak jej kwiatu. Do tej pory nie wiem. Wiem jednak, że nie traktował mnie jak damy. Zaczął pieprzyć moje usta. To nie była miłość, seks francuski czy usta miłości. To było zwykłe rżnięcie, tyle że w usta. Nie tego oczekiwałam. Było mi ciężko się przemóc, ale przecież to ja sprowokowałam taką sytuację. Nawet cichy głos w duszy szepczący mi, że jest to nawet przyjemne uczucie mnie nie przekonał. Ale głos ten był coraz wyraźniejszy i taka szybka, ostra akcja zaczęła mnie stopniowo podniecać. Nie miałam jednak wystarczająco dużo czasu aby czerpać z tego przyjemność, Marek bowiem bez zapowiedzi spuścił się moje usta. Przytrzymał mi głowę tak, że nie mogłam nie przyjąć nasienia. Wszystko zaległo mi w buzi, czułam, że zbiera mi się na wymioty. Marek szybko zasunął spodnie i poprawił koszulę. Usłyszałam kroki na schodach. Nie wiedziałam, co robić! Pamiętam pulsujące serce, uczucie zażenowania i nadchodzącej klęski! To Marek wyrwał mnie z tego amoku. „No szybko, łykaj i wstawaj!”. Wstałam. I połknęła. Dałam radę, choć miałam wrażenie, że za chwilę wszystko zwymiotuję. Mama wraz z koleżanką była już u progu, gdy Marek wyjął z portfela 50zł i wcisnął mi je w rękę ze słowami, abym „coś sobie kupiła”. Przetrzymałam aż do ich wyjścia, nasz wybryk pozostał niezauważony. Z chwilą zamknięcia drzwi pobiegłam szybko do swojego pokoju i ściskając 50zł za ostrego „loda” płakałam. Całą noc. Nie mogłam znieść, że potraktował mnie jak dziwkę, jak zwykłą szmatę.
Mam jednak powód, dla którego to opisuję. Po pierwsze, wiem, że Was facetów to podnieci, w szczególności, że tak naprawdę nic mi się nie stało. To ja chciałam mu obciągnąć i w tym nic złego nie widziałam. Drugim powodem, jest ostrzeżenie dla wszystkich mężów, bo jeszcze następnego dnia mogłam o wszystkim opowiedzieć jego żonie, a miałam na to ogromną ochotę! Ale najważniejsze, zwracam się do innych młodych dziewczyn, aby nie powielały mojego zachowania. Mam nadzieję, że to będzie przestrogą dla Was, abyście nie robiły nic podobnego, aż dorośniecie.

Przez prawie rok nie mogłam dojść do siebie. Zero stosunków, może dwa albo trzy razy się onanizowałam. Obudził mnie dopiero Paweł, moja pierwsza prawdziwa miłość. Dzięki niemu stanęłam na nogi. To było wspaniałe pół roku. Nauczyłam się podchodzić zdrowo do swojej seksualności, manipulować mężczyznami i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Jeżeli facet daje się poderwać jednym tekstem, to jego problem. Ja dostaję czego chcę. Z Pawłem robiłam wiele. Przerobiliśmy chyba połowę Kamasutry, pozbyłam się części zahamowań czy własnych, bezpodstawnych kompleksów. Przyzwyczaiłam się też do wytrysku prosto w usta. Głównie ze względu na słodkie nasienie Pawła. Zupełnie jakbyście piły sok z puszki z ananasami! To zdecydowanie najsmaczniejsza sperma, jaką kiedykolwiek miałam w ustach. Wiem, że podobno zależy to od diety, jednak dla mnie to typowe internetowe plotki. Paweł nigdy nie pił jakichś słodkich soków a wręcz przeciwnie, lubił ostre, kwaśne potrawy. Tymczasem jego sperma była wręcz cudowna. Dzięki niemu wyzbyłam się wszelkich odruchów związanych z wytryskiem w usta, głęboką penetracją czy zabawą spermą. Ostatecznie jednak nasze drogi się rozeszły, ale na szczęście dzięki niemu już nigdy nie miałam takich problemów.

Od „ery Pawła” mijały lata, przepełnione zabawami z seksem, poznawaniem swojego ciała i nauką samokontroli. Więcej o czasach licealnych i początkach studiów opowiem Wam kiedyś indziej. Dziś jednak, zostawiłam na koniec specjalną historię. Opiszę Wam zabawę francuską w najbardziej jak do dziś dziwnym miejscu, jakim to robiłam. Bawiłam się już tak w toalecie w pociągu, w toaletach szkolnych czy przy salach wykładowych. Osobiście jednak uważam, że najbardziej dziwnym oraz ekscytującym miejscem było nasze piękne, polskie morze. Rok temu wybrałam się na polską plażę. Trafiłam na czerwcowe upały, szczęśliwie omijając ulewy, jakie zalały piasek w lipcu. Przez część mojego pobytu towarzyszył mi poznany tam turysta z Warszawy, Przemek albo Piotrek – przepraszam, zapomniałam jego imię już miesiąc później. Bawiliśmy się wspólnie przez kilka dni, wliczając to mniejsze pieszczoty na plaży, po zachodzie słońca. Pływaliśmy pewnego dnia do późnego wieczora i gdy się zorientowaliśmy, w morzu pozostało może z dziesięć osób. On zaczął pływać na plecach, eksponując przy tym pokaźny namiocik z kąpielówek. Rozejrzałam się dookoła. Może kilka osób byłoby nas w stanie dostrzec. Złapałam go za członka i zaczęła masować. Szłam w wodzie równo z jego powolnym tempem dryfowania. Wyjęłam pałkę ze slipek i wzięła do ust. Co chwila zanurzałam twarz w wodzie, łykając jej po trochu. Tymczasem jemu coraz trudniej było utrzymać się w wodzie w bezruchu. Musieliśmy co chwilę robić przerwę, by mógł odbić się od dna i ponownie wylądować w moich ustach. Byłam tak pochłonięta, że nie zauważyłam niebepiecznie zbliżającej się pary. Zauważyli nas w jednoznacznej pozycji. Ona wykrzywiła twarz i szybko zawróciła. On był bardziej zainteresowany i zamiast podążyć za swoją dziewczyną, stał w miejscu i o ile byłam w stanie dostrzec masturbował się pod wodą. Dopiero gdy na niego krzyknęła ruszył się z miejsca i popłynął za nią. Sytuacja bardziej mnie rozśmieszyła niż zaniepokoiła i chciałam kontynuować pracę. Jednak mojemu partnerowi widać nie przypadła cała ta przygoda i chciał wracać już brzeg. Zdziwiłam się, ale oczywiście zgodziłam się. W drodze na ląd, złapałam ponownie za jego kutaska i zaczęłam go masturbować. W ostatnich chwilach, gdy woda sięgała nam jeszcze do pasa, poczułam na swoim udzie ciepło. Spojrzałam się w dół i zobaczyłam biały płyn pływający po wodzie i lepiący się do mnie.
cum plus+ 468x60

To by było na tyle. Chwilowo! Mam pisać dalej? O czym mam teraz opowiedzieć? Mój mail to im_a_witch@o2.pl i czekam na Wasze opinie!

0 komentarze

Czy rozmiar ma znaczenie?


Rozmiar penisa ma znaczenie nie tylko dla mężczyzn ale i dla kobiet. Prawdziwy mężczyzna odczuwa pełną satysfakcję, gdy ma świadomość, że jego partnerka w pełni przeżywa swoje orgazmy. Większy penis podczas stymulacji pochwy sprawi kobiecie większą przyjemność. Bardziej masywny penis (do 15 cm w obwodzie!) powiększony nawet o 8 cm, pozwoli Ci poczuć wszystkie komórki Twojego ciała, nawet te, które pozostawały w uśpieniu gdy był mniejszy. Powiększając jego obwód i długość możesz być pewien, że zaspokoisz głód swojej partnerki w sposób jaki niewielu mężczyzn może urzeczywistnić.


3 opakowania Penilarge - 180 tabletek (w tym 60tab = 1 opakowanie GRATIS)

ZOBACZ!

0 komentarze

poniedziałek, 3 maja 2010

Analny sex!

poniedziałek, 3 maja 2010

0 komentarze